Pierwsza kadrowa
Tadeusza Oster-Ostrowskiego   

    Raduje się serce, raduje się dusza,
    Gdy pierwsza kadrowa na wojenkę rusza.
    Oj da, oj da dana, kompanio kochana,
    Nie masz to jak pierwsza, nie!

        Chociaż do Warszawy długą mamy drogę,
        Ale przejdziem migiem, byle tylko w nogę.
        Oj da, oj da dana...

    Chociaż w butach dziury, na mundurach laty,
    To pierwsza kadrowa pójdzie na armaty.
    Oj da, oj da dana...

        Gdy Moskal, psia wiara, drogę nam zastąpi,
        Kulek z Manlichera nikt mu nie poskąpi.
        Oj da, oj da dana...

    A gdyby się jeszcze opierał, psiajucha,
    To każdy bagnetem trafi mu do brzucha.
    Oj da, oj da dana...

        Kiedy wypijemy po drodze Moskali,
       Ładne warszawianki będziem całowali.
        Oj da, oj da dana...

    A gdy się szczęśliwie zakończy powstanie,
    To pierwsza kadrowa gwardyja zostanie.
    Oj da, oj da dana...